Korupcja a prawo jazdy

Korupcja a prawo jazdy Osoby które są w wieku około dwudziestu lat, mogą jeszcze pamiętać czasy nagminnej korupcji w polskich ośrodkach egzaminowania kierowców. Niestety był to egzaminy proceder ze strony egzaminatorów, jeśli się nie przyszło z kopertą w której znajdowałoby się pieniądze, przeważnie 1000 złotych za kategorię prawa jazdy B, to można było nie podchodzić nawet do egzaminu bo i tak był on już uwalony i nie zdany. Egzaminator takiej sytuacji mógł się nawet odo tego przyczepić że nie używamy wycieraczek podczas upalnego dnia, albo dlaczego w danym miejscu nie skręciliśmy w prawo, jeśli nawet tego skrętu tam nie było lub był zakaz. Robiło się z tego błędne koło, egzaminator mógł nas za wszystko oblać bo nie było dowodu na to czy coś zrobiliśmy źle czy nie. Wszystko na szczęście skończyło się gdy do egzaminu zostały wprowadzone kamery, które idealnie nagrywają obraz zarówno ten poza samochodem, jak i w środku. Pozwoliło to w bardzo znacznym stopniu ograniczyć proceder oszustwa korupcyjnego przy zdawaniu egzaminów. Jednakże niestety nie wyeliminowało to całkowicie korupcji. Nie jest tajemnicą iż „losowy dobór egzaminowanego do osoby egzaminującej”, nie jest żadnym losowym doborem, ale siedzi sobie na krześle biurowym Pani przed mikrofonem z listą nazwisk i długopisem w ręku i ręcznie dobiera egzaminatorowi osoby egzaminujące. Czy nie byłoby trudno w takie sytuacji ustawić specjalnie daną pożądaną parę ?

4.00 avg. rating (79% score) - 4 votes